Wybór nie zakaz. Czyli o tym dlaczego nie jestem już czarno-biała.

Rok 1997. Zaczynam edukację. Trafiam do katolickiej szkoły. I w niej pozostaję przez większość mojej edukacyjnej ścieżki, czyli do ukończenia liceum. 12 lat. Jestem grzeczna, miła, najlepsza w klasie.

Czytaj dalej Wybór nie zakaz. Czyli o tym dlaczego nie jestem już czarno-biała.

I nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić.

Wyjeżdżam dziś, wśród piorunów, grzmotów i wichur. 

Taksówka jedzie po mokrym bruku, rozchlapując kałuże na szybach, policzek zimny od szkła, oczy mokre od łez. Feria barw. Szampana wypiłam sama. Nie przyszedł. Bo nie miał.

Czytaj dalej I nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić.