Kim jestem (dzisiaj)?

 

 

Jestem. Jestem. Jestem. Znowu jestem.  Czuję jak wracam w Twoich ciepłych myślach i moich radosnych obserwacjach świata.

Kim jestem dzisiaj? Właśnie jestem dzisiaj! 

Wiesz, że czasem jest tak, że już nie zdążysz?

Że już nie spojrzysz, że już się nie uśmiechniesz.

To nie jest taki tam po prostu frazes czy oczywiste stwierdzenie, które każdy wie. To dotyka.

To jest komunikat dla Ciebie, że warto.

Warto być dzisiaj kimś. I mówić o tym światu.

Jestem kobietą, która od niedawna nią jest tak dogłębnie.

Jestem matką, o matko!, przestrzeń matki jest dla mnie fascynującym kawałkiem mnie samej.

Jestem kobietą, która pragnęła romantyzmu odartego z codzienności i odkryła romantyzm w… codzienności.

Jestem kobietą, która się zakochiwała, która cierpiała, która szukała, która nie potrafiła zrozumieć.

Jestem kobietą, która ryczała godzinami, która bez opamiętania zawodziła, która się w końcu godziła.

Jestem kobietą, która pozostawiała po sobie słodko-drażniący zapach „ale”.

Jestem kobietą, której trudno było z innymi kobietami, bo trudno było jej z samą sobą.

Jestem kobietą, która łączy w sobie te wszystkie kobiety.

Taką jestem kobietą. Która poznaje nowe kobiety, odkrywa na nowo te „stare”, i która mogłaby tańczyć z każdą z nich z osobna i z wszystkimi razem.

I która uwielbia mężczyzn, a kocha tego jednego, nomadycznego.

Taką jestem kobietą. Nomadką, matką, nomatką.

Jeżeli chcesz z taką mną dalej być – cieszę się!

Jeżeli nie, to naturalna kolej rzeczy, drogi wciąż kluczą, czasem się wykluczą, czasem splotą.

Kiedy to czytasz, jestem gdzieś w przestworzach. W tym momencie transferu i bycia w chmurach, jestem z Tobą tu i teraz.

Chcę być i chcę pisać o tym byciu.

Wyruszamy w kolejną podróż. Tym razem zamiast chłodu i lodu czeka na nas wulkaniczny pył.

A to wszystko wciąż podróże po swoim wnętrzu.

Widzimy się tu i tam. Ale zawsze teraz.

Podpisano: Nomatka

PS To jest jedna z tych kobiet, których niedawno nie było jeszcze w moim życiu. Nomadyczna babcia. Dla mnie jak mamita!

 

  • Aleksandra Ćmachowska

    Kochana Maju! Dobrze znów przeczytać z rana tak emocjonalny tekst, pełen kobiecości i ciepła, ale i tajemnicy 🙂 Dobrego obcowania z pyłem ❤️

    • Ach! Dopiero tu wróciłam, po powrocie 😉 Cieszę się, że jesteś! Już za moment pojawi się opowieść o tym pyle i o nas w nim. Całuję ciepło!