Jak karmić piersią i nie zwariować

 

Bez odpowiedniego wsparcia towarzyszącemu opowieściom o cudowności kobiecego mleka koncerny mieszankowe będą osiągały zyski. I wcale nie zmniejszy ich sprzedaży napis na puszkach z mlekiem zastępczym, że „karmienie piersią jest najlepsze dla twojego dziecka”. Można zacząć u podstaw – uczynić karmienie piersią czymś naturalnym, przypisanym macierzyństwu jak ciąża.

Całkowicie się z tym zgadzam. Obowiązek umieszczania napisu, że karmienie piersią jest najlepsze działa tak samo jak napis na papierosach, że palenie szkodzi, czy nie działa.

Żeby zmieniać myślenie, trzeba pójść głębiej.

Być może gdybyśmy nie odchodzili w naszej cywilizacji tak daleko od natury, wiele z tych tematów nie musiałoby być w ogóle poruszanych i nie urastałoby do jakichś chorych wynaturzonych dysput.

Przy tej okazji przypomnę Wam jeszcze raz, że naprawdę warto przeczytać książkę ‚W głębi kontinuum’, o której mówiłam tu.

Dzieci karmione piersią są zdrowsze i „tańsze” w dorosłym życiu, a przecież największym koncernom wcale na tym nie zależy, bo zdrowe dziecko nie będzie potrzebować mnóstwa lekarstw i suplementów, którymi chcą nas faszerować. Ogromne zyski z używania mleka modyfikowanego przekładają się na ogromne zyski z późniejszego leczenia słabych jednostek.

Oczywiście to nie jest jedyny wyznacznik zdrowia, ja sama byłam niestety karmiona sztuczną mieszanką – w tamtych czasach wsparcie laktacyjne młodych matek bardzo kulało. Ważne są też inne aspekty. Ale warto zdawać sobie sprawę, że karmienie piersią to naprawdę coś, co może przynieść wiele korzyści zarówno dziecku jak i matce.

Wiem, że jest wiele trudności, niekiedy bywa to bolesne, dlatego nie zachwalam karmienia, bo akurat mi przyszło łatwo. Widziałam na sali poporodowej matki, które bardzo się męczyły, ale którym jednocześnie bardzo na tym zależało.

Co takiego jest w mleku matki?

whats-in-breastmilk

Spójrzcie na to zestawienie, już sama ilość składników pokazuje kontrast.

Mleko matki oprócz wielu wartości odżywczych jest bogate w przeciwciała, jest źródłem doskonałej odporności dziecka, pomaga mu zmierzyć się ze światem zewnętrznym otaczając go ochroną w tym pierwszym etapie życia.

Człowiek mimo niesamowitych zdolności do naśladowania natury, nie jest jeszcze w tym perfekcyjny, daleko mu do perfekcji. Na myśl przychodzą mi samoloty, których żelastwo mimo udanych lotów nie będzie miało finezji ptaka.

W obecnych czasach, matki stają przed wyborem karmienie piersią lub butelką. To kobieta decyduje o tym, którą metodę wybierze i nikt nie powinien zmuszać jej do karmienia piersią. Jednakże, fakty o ryzykach związanych z niekarmieniem dziecka mlekiem matki nie powinny być zatajane. Każda mama powinna mieć prawo do świadomego wyboru.

Nie szykanuję kobiet ani tych karmiących ani tych dokarmiających, po prostu uważam, że warto podejmować świadome wybory, a żeby móc takowe podejmować trzeba zgłębić temat trochę bardziej, niż tylko zasłyszanymi historiami rodzinnymi czy u pediatry tudzież położnej, bo często są one ukształtowanymi stwierdzeniami, które od lat się nie zmieniają.

A wszystko się zmienia.

Taki jest świat.

Takie jest życie.

Takie są dzieci.

I takie jest mleko matki, którego skład ulega zmianie każdego dnia tak, by jak najlepiej zaspokoić potrzeby dziecka, dla którego jest dedykowane.

Podpisano: Nomatka

Poczytajcie:

 

Karmienie piersią

 

 

 

  • To jest straszne, jak wiele mitów krąży na temat karmienia. Pierwszą córkę karmiłam 18 miesięcy. Drugą, póki co, osiem tygodni. Udało mi się nie dlatego, że mam super, magiczne cycki, tylko dlatego, że poświęciłam sporo czasu na dokształcenie się w temacie np. przeczytałam całego bloga Hafiji 🙂

    • Ja też go czytam sukcesywnie. 🙂 W ogóle nie rozumiem po co utrudniać sobie życie, karmienie piersią jest tak wygodne, szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie przy naszym trybie życia karmienia butelką.