W stanie nieważkości zwanym ciążą

„Siedzę w unieruchomionym samochodzie. Słucham deszczu i pociągów, takie mam tu tło.”

Dawno, dawno temu… (właściwie wcale nie tak dawno, ale tak brzmi ciekawiej).

Powstała drewniana willa. Drewniana. Z werandami. O ożywionym życiu towarzyskim (o tym ostatnim donoszą zapiski).

Chodziła w niej poubierana w ówczesną modę lokalna śmietanka. Podejrzewam, że nie tylko chodziła, ale nawet słaniała, oddawała flirtom, pijaństwu i innym rozrywkom, którym oddają się modnie ubrane śmietanki. Czytaj dalej W stanie nieważkości zwanym ciążą

O tym, jak poradzić sobie z nudą i dlaczego nie warto ciągnąć za sznurek

Tym razem mniej informacyjnie a bardziej refleksyjnie.
Jeśli chcecie podzielić się swoimi przemyśleniami, zapraszamy Was do komentowania lub pisania na adres nomatkablog@gmail.com.

Życzymy udanego każdego dnia reszty Waszego życia. 🙂

podpisano: nomatka&nomadek

Nie mam czasu na niemiłość

Właśnie rozpoczął się tydzień i jednocześnie kończy rok.

Skończył się dzień, bo zaczęła się noc.

A ja jestem gdzieś pomiędzy.

Moje myśli krążą wokół tego stworzonego na potrzeby ludzkie końca i początku.

Zastanawiam się ile rzeczy wydarza się właśnie dlatego. Dlatego, że to „szansa” na coś nowego. Czytaj dalej Nie mam czasu na niemiłość

Kocham i mówię NIE.
Z miłości.

errata: w nagraniu zostało nieprawidłowo wypowiedziane imię i nazwisko autora omawianej przez nas książki – z uwagi na jego duńskie pochodzenie czytamy tak jak jest napisane, czyli Jesper Juul

Jakoś zawsze intuicyjnie czułam, że popadanie w skrajność nie jest najlepszym rozwiązaniem w żadnym aspekcie życia. Pracując z dziećmi obserwowałam w jaki sposób rodzice nawiązują z nimi kontakt, na co im pozwalają, a czego zabraniają. Zwracałam również uwagę na ich bycie konsekwentnym. Czytaj dalej Kocham i mówię NIE.
Z miłości.

O tym dlaczego John Lennon nie zrozumiał pytania, czyli co w edukacji leży i kwiczy.

 

Dzieci rodzą się z określoną liczbą neuronów formujących się w trakcie ciąży. Tym, co ulega ogromnej zmianie jest intensywny rozrost połączeń między nimi, uzależniony od tego, czego doświadcza dziecko. Zbyt mała ilość bodźców jest dla dziecka niekorzystna – to nie ulega wątpliwości.

Jednak współcześnie pojawia się też inny problem – przebodźcowanie. Nadmierna ekspozycja na bodźce hamująco wpływa na rozwój dziecka.

Dziecko, by prawidłowo się rozwijać, potrzebuje środowiska, w którym będzie mogło poznawać otoczenie wszystkimi zmysłami, czyli dotykiem, smakiem, wzrokiem, słuchem i węchem.

A co dzieje się obecnie?

Czytaj dalej O tym dlaczego John Lennon nie zrozumiał pytania, czyli co w edukacji leży i kwiczy.

6 sposobów jak rozgryźć kokos

Candida – ale co to właściwie jest?

Candida to grzyb, pasożyt, który żyje sobie w naszym przewodzie pokarmowym wchodząc, obok innych drobnoustrojów, w skład flory jelita. Czyli w sumie jest nam potrzebny. Więc w czym problem? Problem pojawia się, gdy zostaje zaburzona równowaga we florze (co dzieje się przykładowo poprzez niewłaściwą dietę – CUKIER! – lub przyjmowanie antybiotyków) i Candida zaczyna się rozrastać. W trakcie tego procesu zatruwa nasz organizm poprzez wydzielane z własnego metabolizmu szkodliwe substancje.

A to niesie ze sobą szereg nieprzyjemnych konsekwencji dla nas. 
Czytaj dalej 6 sposobów jak rozgryźć kokos

Córeczka wege tatusia

Bywają takie dni, kiedy nawet ciąża Ci powszednieje. Wszystko powoli staje się znane i zanika powiew początkowej świeżości i ekscytacji.

Znane już są opinie i reakcje ludzi dookoła. Uspokoili się, ochłonęli. Żyją swoim życiem. Pozostają tylko sporadyczne pytania: jak się czujesz? Choć w głębi duszy wiesz, że one nie są kierowane do Ciebie, bo jak nie byłaś w ciąży to nikogo nie obchodził Twój stan ducha i ciała, ale odpowiadasz z rozpędu „dobrze, dziękuję, no bez zmian w sumie, tak jak ostatnio”.

Czytaj dalej Córeczka wege tatusia

Co z tą dietą? – moduł I, odcinek I

To co z tym żelazem?

Pierwszy stereotyp, z którym zderzam się, gdy ktoś dowiaduje się, że jestem w ciąży i na dodatek jestem weganką i po chwili przetwarzania w mózgu tych informacji łączy je razem: o boże, przecież Ty nabawisz się anemii ciążowej! No może i się nabawię, ale na pewno nie będzie to wynikało z mojego niejedzenia mięsa. Według danych statystycznych problem anemii ciążowej dotyka 40% kobiet w ciąży. No ile z nich je mięso? Raczej większość. No właśnie. A więc problem nie wynika z niejedzenia mięsa, a raczej ze zbyt małej podaży żelaza w stosunku do zwiększonego zapotrzebowania, może również wynikać z zaburzeń czynności przewodu pokarmowego lub zmniejszonego wchłaniania. Anemię może powodować również niedobór kwasu foliowego albo witaminy B12. Więc nie zwalajmy wszystkiego na żelazo. Poza tym lekka (!) anemia ciążowa jest całkiem naturalnym zjawiskiem.

Czytaj dalej Co z tą dietą? – moduł I, odcinek I

Gdzie jesteś?

Jestem w ciąży.

(…)

To jest taka dziwna przestrzeń, w której wszystko może się zdarzyć. Jak by Ci to wytłumaczyć…

Na przykład Twoja dozgonna miłość do suszonych pomidorów przeradza się ni stąd ni zowąd w równie oddaną nienawiść.
A przypalone ciasto stanowi doskonały punkt wyjścia do morza łez uwzględniających po drodze wszelakie rodzaje cierpienia na świecie i w kosmosie.

Czas dzieli się pomiędzy wiedzę absolutną i absolutną niewiedzę.

Czytaj dalej Gdzie jesteś?