Perfekcyjna Pani Domu

Słyszałam o takim zjawisku.

Ba, chyba nawet zdarzyło mi się je w życiu zobaczyć. Ale więcej słyszałam niż widziałam.

NOMATKA - Perfekcyjna Pani DomuWyobrażałam sobie, że do takiej PPD jak wpadniesz z niespodziewaną wizytą o niespodziewanej porze (np. 10:50; 12:06; 20:22 itp.), przywita Cię pyszną, „dopiero co” zaparzoną kawą, świeżo upieczonym ciastem, a w wypachnionym kiblu – w którym podetrzesz tyłek równie wypachnionym papierem toaletowym, umyjesz ręce mydłem tylko dla gości i wytrzesz je ręcznikiem tylko dla gości – jeśli zamarzy Ci się wejść na lśniącą muszlę i przejechać palcem po najwyżej zawieszonej półce – nie znajdziesz na niej grama kurzu.

Czytaj dalej Perfekcyjna Pani Domu

„W głębi kontinuum”

Chcesz spać ze swoim dzieckiem w łóżku?

Chcesz je wszędzie ze sobą nosić?

Nie chcesz mieć wózka?

Oszalałaś?!

Przecież jak tak będziesz robić, to Twoje dziecko nie nauczy się samodzielności. Będzie wiecznie na Tobie uwieszone. Zrobisz mu krzywdę. Weź się zastanów.

Czytaj dalej „W głębi kontinuum”

Statystycznie rzecz biorąc, nie istnieję.

Ciasno.

Jakiś bałwan przyklejony do szyby. Pozostałość grudniowej gorączki wigilijnej nocy. Nie wiem jak wtedy, ale teraz drażni, swoją nijakością, zupełnie jak ta chlapa po drugiej stronie drzwi. Drażni.

Coś dzwoni. 5 minut. 10 minut. 20 minut. Ciągle. Próbujesz nie słyszeć.

Wszystko w mdłym zielonym odcieniu. Płytki, kontakty, ściany, zegar, blat, wyjście ewakuacyjne, nawet rośliny są kurwa zielone.

Czytaj dalej Statystycznie rzecz biorąc, nie istnieję.

Dwujęzyczność, czyli „granice mojego języka są granicami mojego świata”

O co chodzi z tymi statystykami?

Patricia Kuhl zajmująca się zagadnieniem przyswajania języka przez dzieci przeprowadziła badania skupiające się na pierwszym krytycznym momencie w ich rozwoju, w którym to dzieci próbują ustalić, które dźwięki wiążą się z ich ojczystym językiem. Eksperyment, którego omówienie znajdziecie w tym wystąpieniu: Patricia Kuhl The Linguistic Genius of Babies, wykazał, że dzieci potrafią odróżniać wszystkie dźwięki każdego języka.

Czytaj dalej Dwujęzyczność, czyli „granice mojego języka są granicami mojego świata”

Orzechy piorące

Zanim przejdziemy do innych zastosowań orzechów piorących podsumujmy jeszcze raz jak w nich prać.

Bierzemy 5-6 łupin orzechów, wkładamy do małego lnianego woreczka. Woreczek wiążemy i wrzucamy do bębna pralki razem z praniem. Taki woreczek najczęściej otrzymuje się wraz z kupowanymi orzechami.
Przy praniu białych rzeczy dodajemy trochę sody oczyszczonej, by zachowały kolor. Dla uzyskania zapachu wypranych rzeczy możemy dodać kilka kropel olejku eterycznego, np. z drzewa herbacianego.

Czytaj dalej Orzechy piorące

Emocjonalny koktajl

Zacznijmy od składników wykorzystanych w dzisiejszym koktajlu.

Zieloniutki jarmuż. Bogactwo witamin i soli mineralnych. Zawiera m.in. wit. A, B1, B2, C, E i K, błonnik, wapń, żelazo, magnez, potas, sód.

Pomarańcza. Dużo beta-karotenu i wit. C, a także wody, która wypłukuje z organizmu toksyny. Oprócz tego pomarańcze dostarczają błonnika i potasu, od którego zależy m. in. prawidłowe ciśnienie krwi i rytm serca.

Czytaj dalej Emocjonalny koktajl

W stanie nieważkości zwanym ciążą

„Siedzę w unieruchomionym samochodzie. Słucham deszczu i pociągów, takie mam tu tło.”

Dawno, dawno temu… (właściwie wcale nie tak dawno, ale tak brzmi ciekawiej).

Powstała drewniana willa. Drewniana. Z werandami. O ożywionym życiu towarzyskim (o tym ostatnim donoszą zapiski).

Chodziła w niej poubierana w ówczesną modę lokalna śmietanka. Podejrzewam, że nie tylko chodziła, ale nawet słaniała, oddawała flirtom, pijaństwu i innym rozrywkom, którym oddają się modnie ubrane śmietanki. Czytaj dalej W stanie nieważkości zwanym ciążą