I nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić.

Wyjeżdżam dziś, wśród piorunów, grzmotów i wichur. 

Taksówka jedzie po mokrym bruku, rozchlapując kałuże na szybach, policzek zimny od szkła, oczy mokre od łez. Feria barw. Szampana wypiłam sama. Nie przyszedł. Bo nie miał.

Czytaj dalej I nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić.

„Nie wolno Tobie”?

Zastanawiam się, co bym odpowiedziała, gdyby ktoś zapytał mnie kiedyś co oznacza dla mnie sformułowanie „nie wolno Tobie”.

Puszczam wodze wyobraźni i we mgle wspomnień odgrzebuję plastikową łopatką załączoną w zestawie z foremkami i grabkami mokry piasek, z którego na pewno zrobiłam niejedną babkę.

Czytaj dalej „Nie wolno Tobie”?