4 rzeczy, których nauczyła mnie szkoła… i które mam nadzieję kiedyś zapomnieć.

Niniejszy tekst  jest subiektywny, poparty empirią i byciem najlepszą uczennicą.

Okoliczności zewnętrzne plus moja osobowść złożyły się na taką a nie inną historię.

Jestem ciekawa jaka jest Twoja?

Czytaj dalej 4 rzeczy, których nauczyła mnie szkoła… i które mam nadzieję kiedyś zapomnieć.

O tym jak wypluwałam płuca, zagrałam mecz qudditcha, napisałam baśń o swoim życiu, pożegnałam kilka relacji i zaczęłam robić to, na co mam ochotę.

Rok temu o tej porze świeżo wróciliśmy z gór, z wyjazdu, który miał trwać kilka dni a rozciągnął się na miesiąc.

Jako że pakujemy się zawsze mniej więcej tak jakbyśmy mieli już nigdy nie wrócić, wystarczyło tylko przekierować paczki żywnościowe i rozgościć się w tym, co przynosi świat. A przyniósł nam górski wiatr, trochę smogu i dużo radości przeplatanej kaszlem i ospą.

Czytaj dalej O tym jak wypluwałam płuca, zagrałam mecz qudditcha, napisałam baśń o swoim życiu, pożegnałam kilka relacji i zaczęłam robić to, na co mam ochotę.

The Spirit of Christmas Past – święta, święta i potem co?

Jest ciemność.

Czas zanurzenia się w sobie, w mroku, w otchłani doświadczeń i emocji.

Czas przyjrzenia się z bliska, co noszę w sobie i czym chcę się dzielić ze światem. W którą stronę rozkwitać w nowym cyklu natury. Jaką glebę wybrać. Skąd czerpać życiodajną wodę.

Czytaj dalej The Spirit of Christmas Past – święta, święta i potem co?

Wybór nie zakaz. Czyli o tym dlaczego nie jestem już czarno-biała.

Rok 1997. Zaczynam edukację. Trafiam do katolickiej szkoły. I w niej pozostaję przez większość mojej edukacyjnej ścieżki, czyli do ukończenia liceum. 12 lat. Jestem grzeczna, miła, najlepsza w klasie.

Czytaj dalej Wybór nie zakaz. Czyli o tym dlaczego nie jestem już czarno-biała.

Teneryfa to nie żadna oaza.

Wulkaniczność. Bezmiar wody.

Do Teneryfy dobiłam (dosłownie!) ponad 10 lat temu. Jako młoda dziewczyna. Miałam fryzurę „na chłopaka” i tak też wyglądałam, jak chłopak.  Czytaj dalej Teneryfa to nie żadna oaza.